7 hotelarskich trendów wellness & spa 2015

Westin Hotels & Resorts

Od ponad 10 lat mojej pracy w branży wellness & spa, jedno pytanie jest mi najczęściej zadawane – jakie trendy będą obowiązywać w świecie spa? Nie jest to łatwe pytanie, ponieważ rynek usług wellness & spa jest nie tylko najbardziej dynamicznie rozwijającą się gałęzią światowego przemysłu, ale w swej naturze jest multi-kulturowy i różnorodny. Dlatego niektóre globalne trendy nie adaptują się w naturalny sposób we wszystkich krajach. Specjalnie dla Was wybrałem siedem najistotniejszych kierunków rozwoju, które będą miały wpływ i kształt polskiego rynku wellness & spa.

#1. Wellness hospitality

Wiele lat temu na jednym z europejskich szczytów spa postawiono tezę, która dziś wydaje się oczywistością: każdy hotel musi mieć strefę spa. Nie trzeba chyba już nikogo przekonywać, że jest to jedno z najważniejszych kryteriów wyboru obiektu przez gości hotelowych. Nawet jeśli z tej strefy nie korzystają. Dynamiczny rozwój przemysłu wellness, którego wartość ocenia się dziś na 3,4 biliona dolarów (wg badań Global Wellness Instiute i SRI International), i który obejmuje coraz więcej gałęzi gospodarki, spowodował, że teza sprzed kilku lat musi zostać zaktualizowana. Dziś każdy hotel musi być wellness. Jesteśmy bowiem świadkami dynamicznej zmiany od znanej wszystkim formy gościnności hotelowej do gościnności hotelowej w stylu wellness.

Ten dziewiczy teren zostaje eksplorowany przez największe sieci hotelowe Starwood (Westin), InterContinental Hotels Group, MOHG, FRHI Hotel & Resorts, które swoje nowe strategie operacyjne podporządkowały filozofii well-being. Z założenia każdy element w tej wizji hotelarstwa ma umożliwiać gościom wypoczynek i pracę w warunkach, w których nie będą musieli rezygnować ze swoich zdrowych przyzwyczajeń. Co się za tym kryje? Zdrowa kuchnia oparta na regionalnych i ekologicznych produktach, swobodny dostęp do aktywności fizycznej, przyjazne strefy wspólnego wypoczynku, naturalne produkty kosmetyczne, specjalnie filtrowane powietrze, strefy ciszy….

I nie tylko duże sieci hotelowe podążają w tym kierunku. W Polsce już kilka niezależnych obiektów wprowadziło standard wellness hospitality jako standard operacyjny. Dowodem może być np. program Dobry Dzień w Kormoranie, który uruchomiony został w Kormoran Wellness Medical Spa w Rowach. Jego celem jest kreowanie i promocja wśród wszystkich gości nawyków i stylu życia, który pozwoli żyć zdrowiej i dłużej. W ramach tego programu goście mają do dyspozycji bezpłatnie szereg zająć aktywnych (zajęcia oddechowe, gimnastyka w lesie, marszobiegi itp.) na świeżym powietrzu.

Westin Hotels & Resorts. Fot.Erik Almas

#2. Autentyczne doświadczenie

Autentyczność to wciąż trend ponadczasowy. Klienci zawsze oczekiwali, że w spa znajdą nie tylko skuteczne zabiegi i unikalne produkty, ale że filozofia obiektu będzie autentyczna i związana z regionem, w którym się znajduje. Jednak dziś moda na lokalność rozumiana jest już w szerszym kontekście. Dziś ludzie chcą doświadczać tego, czego nie znajdą nigdzie indziej. Jak zauważył na Światowym Szczycie Spa & Wellness w Maroko Peter Greenberg, redaktor i podróżnik amerykańskiej telewizji CBS, celem dla turystów nie jest już sama destynacja. Coraz częściej, to nie samo miejsce się liczy, ale autentyczne doświadczenie. Luksusowe spa większości z nas już nie satysfakcjonują; rośnie w nas pragnienie, aby znaleźć miejsca, gdzie bije serce i kultura, by następnie podzielić się tym doświadczeniem z resztą świata na portalach społecznościowych” – twierdzi Greenberg.

Polska pod tym względem wciąż wydaje się terenem nieodkrytym. Wciąż czerpiemy z egzotycznych tradycji kulturowych (zwłaszcza Azji), a nie odkrywamy bogactwa własnego kraju. Z roku na rok rośnie jednak świadomość konieczności powiązania oferty spa z lokalnymi tradycjami terapeutycznymi lub po prostu z elementami kultury regionu. Dobrym przykładem może być udana rewitalizacja hotelu Villa Park Med.&Spa w Ciechocinku, gdzie udało się połączyć współczesną koncepcję spa z tradycjami ciechocińskiego uzdrowiska. Koncepcja nowej strefy odnowy biologicznej Salataris Spa wykorzystuje dostęp do źródeł lokalnej solanki: można w niej skorzystać z tężni solankowej będącej wierną kopią słynnych tężni ciechocińskich, sauny solankowej, łaźni parowo-solnej, laconium ze źródłem naturalnej solanki.

Innym przykładem jest Witalna Wioska Spa w obiekcie Manor House w Chlewiskach. Jest to zewnętrzna strefa wellness w postaci sielskiej osady, która nawiązuje do tradycji słowiańskich i skandynawskich z typowymi dla tych regionów saunami i baniami. Tutaj na gości nie czeka luksusowy kompleks spa, ale siermiężne chaty, w których zażywa się kąpieli, tak jak setki lat temu. Gościom serwuje się okłady z mleka, miodu, ziół, rumiankowe i szałwiowe napary, gorące kąpiele w sianie oraz wyposaża się ich w witki wierzbowe lub brzozowe do nacierania ciała. A przy okazji można wspólnie biesiadować przy wspólny stole, na którym królują herbaty zioło i staropolskie nalewki.

#3. Lifestiantion Spa. Miejsce wyrażające styl życia

To zupełnie nowe pojęcie, którego użyła po raz pierwszy znana amerykańska futurolożka Edie Weiner na Global Spa & Wellness Summit w 2014 roku. Jej zdaniem powinniśmy wyobrazić sobie spa, jako miejsce do którego przychodzimy dlatego, ponieważ tworzy nasz styl życia i jest jego częścią. Możemy sobie wyobrazić, że takie miejsca nie będą już postrzegane, jedynie jako przestrzeń zabiegowa i relaksacyjna, ale staną się przestrzenią, gdzie goście oprócz zabiegów, mogą realizować swój styl życia. W takim spa ważne będzie nie tylko to, jakich zabiegów doświadczymy, ale co przeżyjemy, czego się nauczymy, kogo poznamy i czy będziemy mogli spędzać czas nie zaniedbując naszych codziennych proaktywnych nawyków i zdrowego stylu życia.

W Polsce taki model hotelu spa realizuje konsekwentnie od wielu lat Głęboczek Vine Resort Spa ze swoją filozofią Sanus per Atmosphere, która jest skierowana do „smakoszy życia”. Strefa spa oparta na ofercie zabiegów z wyciągów winorośli jest tylko jednym z elementów tej koncepcji. Goście mogą tutaj wziąć udział nie tylko w pokazach somalierskich, ale też nauczyć się rozróżniania gatunków win oraz cieszyć się na co dzień zdrową kuchnią SlowFood. Oprócz tego na terenie hotelu profesjonalnie przygotowany golfowy obiekt treningowy tzw. green, na którym prowadzone są zajęcia Akademii Golfa. W jej ramach goście mają zapewnioną opiekę trenerską, który przygotowuje do egzaminu na Zieloną Kartę.

Westin Hotels & Resorts. Fot.Erik Almas

#4. Prozdrowotne programy wellness & spa

Rozwój polskiego biznesu spa przez ostatnie lata w dużej mierze odbywał się pod dyktando funduszy unijnych. Możliwość dofinansowania kosztów inwestycji spowodowała, że zamiast koncentrować się na programie i koncepcji strefy spa, inwestorzy nadmierną wagę przywiązywali do wyposażenia obiektów w sprzęt kosmetologiczny, sądząc, że w ten sposób wypełnią spa klientami. Tymczasem na całym świecie większość specjalistów zwraca uwagę, że jest to ślepa uliczka. „Spa nie sprzedają urządzenia, ale program” – mówi Alfredo Carvajal, z firmy konsultingowej WTS.

Obiekty spa zaczynają więc poszukiwać konceptów programowych, które mogą przyciągnąć klientów. Popularnością zaczynają się więc cieszyć spersonalizowane prozdrowotne programy, które łączą w sobie prewencyjny model opieki zdrowotnej oraz zajęcia wellness. W wielu przypadkach częścią tych programów są specjalistyczne badania genetyczne, tak jak w DNA Centrum Medycyny Integracyjnej i Wellness w Abu Dabi.

W Polsce obiekty spa zaczynają dostrzegać potrzebę tworzenia indywidualnych prozdrowotnych programów wellness. Coraz częściej można spotkać się z ofertą kompleksowych programów leczniczo-wypoczynkowych, których celem jest walka z typowymi dolegliwościami cywilizacyjnym. W tym kierunku podążają Hotele Malinowe w Solcu Zdroju i Świerdowie Zdroju, gdzie np. specjalnie ułożony 6 dniowy program „Skazany na krzesło” dla osób prowadzących siedzący tryb życia jest realizowany pod okiem specjalistów z dziedziny medycyny, rehabilitacji i wellness life.

#5 Mniej znaczy więcej.

Przez wiele lat pewnym standardem w obiektach spa była bardzo długa lista zabiegów. Dziś już wiele managerów spa wie, że zbyt obszerne menu wcale nie buduje wartości obiektu, lecz jest przeszkodą w realizowaniu usług zabiegowych na najwyższym poziomie. Przy dużej rotacji terapeutów, która ma miejsce pod każdą szerokością geograficzną, proces szkoleń i przygotowywania personelu jest wówczas bardzo czasochłonny i kosztowny. Co więcej sami goście nie wiedzą potrzeby, żeby hotelowe spa oferowało bardzo dużo i różnorodnych zabiegów. Bardzo często wręcz nie zaglądają do menu i polegają na diagnozie ich potrzeb i oczekują rekomendacji programu zabiegowego, który rozwiąże ich określone problemy. Dlatego w ostatnim czasie można zauważyć, że wiele obiektów bardzo uważanie przegląda swoje oferty i dąży do ich maksymalnego skrócenia. Wycofywane są z ofert zabiegi na urządzeniach kosmetologicznych, a poszukuje się oryginalnych terapii i metod terapeutycznychWestin Hotels & Resorts. Fot.Erik Almas

#6 Piękno i wellness od środka.

Programy dietetyczne nie są niczym nowym w obiektach spa. Do tej pory były one jednak głównie dostępne w wyspecjalizowanych sanatoriach i hotelach. Dziś sytuacja się zmieniła diametralnie, ponieważ goście oczekują, że w miejscu, gdzie będą wypoczywać, znajdą taką ofertę gastronomiczną, która pozwoli utrzymać im ich codzienny reżim żywieniowy. Wynika to z coraz większej świadomości konsumentów, że jedzenie, to nie to samo co odżywianie. Dowodem na to, jest ogromna popularności bio-bazarów w dużych aglomeracjach miejskich, gdzie można kupić żywność przygotowywaną w tradycyjnymi metodami.

Dlatego dobre obiekty, które identyfikują się z filozofią zdrowego stylu życia, szukają regionalnych dostawców żywności i dbają o to, aby posiłki nie tylko były smaczne, ale przede wszystkim uwzględniały nowe potrzeby dietetyczne gości. Ten ogólny trend nie omija też stref spa w hotelach i miejskich obiektach Coraz częściej można spotkać się z ofertą zabiegów połączonych z poradami dietetycznymi, które poprzedzone są specjalistyczną analizą składu ciała czy badaniami dotyczącymi nietolerancji pokarmowej. Z takiej oferty mogą skorzystać np. goście Hotelu Wellness ProVita w Kołobrzegu, ale również coraz częściej klienci miejskich day spa.

Nowością jest też łączenie zabiegów z oferowaniem po nich tłoczonych na zimno skoków, które detoksykują i wzmacniają odporność. Proponuje się je zamiast przysłowiowej butelki wody. Spa w hotelu Four Seasons Hotel Las Vegas wprowadziło ostatnio trzy zabiegi energetyzujące, które połączone są terapią sokami. Na przykład antyoksydacyjny zabieg na twarz z witaminą C, kończy się podaniem ze specjalna mieszanką soku o tym samym działaniu, bogatym w przeciwutleniacze, które podnoszą witalność. „Myślę, że ten trend będzie coraz bardziej popularny w spa, które poszukują naturalnych sposobów leczenia. Wynika to z przekonania, że to czym odżywiamy nasze ciała, jest tak samo istotne, jako to co na nie nakładamy w czasie zabiegu” – przekonuje na łamach pisma Amercian Spa, Shannon Mariani, dyrektorka spa w Four Seasons Hotel w Las Vegas.

Westin Hotels & Resorts. Fot.Erik Almas

# 7 SpaFit & Sport

Ostatnie dziesięć lat rozwoju branży spa w Polsce ugruntowały obraz hoteli spa, jako miejsc przeznaczonych dla osób dbających o piękny wygląd. W dużej mierze „zawdzięczamy” to przemysłowi kosmetologicznemu, dla którego obiekty spa stały się, poza gabinetami w miastach, doskonałym kanałem sprzedaży gwarantującym wysokie przychody.

To spowodowało, że znaczenie słowa spa się mocno zdewaluowało. Troska o piękno, wyparła troskę o dobrą kondycję i zdrowie. Z tego też powodu dla wielu osób prowadzący aktywny tryb życia, wizyta w spa nie była najważniejszym celem podróży, ponieważ hotel nie miał im nic do zaoferowania prócz basenu, sauny i masażu. W ten sposób jednocześnie hotele spa pozbywały się dużej grupy klientów nastawionych pro-aktywnie, która z roku na roku rośnie. Dla przykładu. Według badań SRI szacuje się, że w USA przemysł fitness jest wart ponad 22 miliardy dolarów. Dla porównania przychody spa szacuje się tam na poziomie jedynie 16 miliardów dolarów, czyli są niże o 27%!

Dlatego już dziś większość inwestorów hotelowych nie zastanawia się jak duża powinna być strefa spa, ale jaką ofertę fitnessu i zajęć sportowych będą mogli realizować. W Polsce doskonałym przykładem może być zrealizowany niedawno Hotel Arłamów w Bieszczadach, gdzie co prawda powstała luksusowa strefa zabiegowa, ale wydaje się, że jest ona jedynie uzupełnieniem aktywnej oferty obiektu. Centrum Sportowe hotelu wręcz przytłacza możliwościami. W jego skład wchodzą m.in. różne boiska, hale sportowe, hala tenisowa, siłownie, sala fitness, ściana wspinaczkowa, strzelnice, 9- dołkowe pole golfowe, stadnina koni z krytą ujeżdżalnią oraz kompleks narciarski.

W artykule wykorzystano zdjęcia Erika Almasa zrobione dla sieci hoteli Westin Hotels & Resorts.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *